Kat & Roman Kostrzewski - popiór

Szczerze mówiąc, trochę się zdziwiłem, gdy Roman Kostrzewski zapowiedział, że nagrywa nowy album. Poprzednia płyta studyjna nijak mi się nie podobała i trochę z tego względu wzruszyłem ramionami, no bo, kto mu tak właściwie zabroni? Nie śledziłem doniesień o poczynaniach Romana i spółki do czasu gdy ukazał się pilotujący płytę singiel „Ośle”. No cóż, doskonała produkcja, świetnie i młodo brzmiący wokal Romana i jakże inaczej brzmiąca perkusista. Szybko okazało się, że Lotha nie ma już za garami. Nie będę tu dywagował na ten temat, pozwólcie, że skwituję jednym zdaniem – dobrze się stało. Perkusista Jacek Nowak doskonale wypełnił lukę i wcale nie odczuwa się braku oryginalnego bębniarza. Kapitalny kawałek, przywodzący na myśl słynne „Róże Miłości…” Tak, do tej płyty będę często wracał. No ale może po kolei.

„Łossod” to ładna, gitarowa miniatura, przywodząca na myśl najlepsze ballady KATa. Duet gitarzystów: Jacek Hiro/Krzysztof Pistelok udowadnia, że luka po oryginalnym gitarzyście została załatana. Brzmi to wszystko krystalicznie czysto, bardzo ciekawie i przede wszystkim interesująco.

„Ośle” przywodzi na myśl słynne „Odi Profanum Vulgus”. KAT wrócił, brzmi doskonale, znów obrazoburczo, świętokradczo i tak – potężnie. Smaczku dodają klimatyczne zwolnienia. Posłuchajcie jak świetnie brzmi tu perkusja. Przyznam się, że zawsze szczególnie uważnie słucham tego instrumentu. Możecie mnie tu wyklinać ale Irek po prostu nie dałby rady tak tego zagrać. Basista Michał Laksa, również po prostu dobrze brzmi i co najważniejsze – jest cholera słyszalny.

„Tarło” to KAT w wydaniu niemalże death metalowym. No cóż, Jacek Hiro położył swoje piętno na nowych utworach i doskonale to słychać. A Romanowi i reszcie zespołu jak widać nie tylko to nie przeszkadza ale z dużym zadowoleniem przyjmują innowacyjne pomysły eks-gitarzysty Sceptic, które przemyca on do brzmienia zespołu. Kostrzewski zajął się tym co umie najlepiej – psychodelicznymi tekstami i obłąkańczym śpiewem, a oprawę zapewnił zespół. Wyszło kapitalnie, bardzo mi się podoba. Zwróćcie uwagę na wymiany solówek, nie każda płyta zawiera takie!

„Modłości” to wypisz wymaluj Sceptic z „Unbeliver’s Script”. Czy to źle? Absolutnie nie. Przyznaję się szczerze, że mi brakuje takiego grania właśnie.  Odległego, zamyślonego, zamglonego, gdzieś na granicy szaleństwa. Teksty Romana znów zmuszają do zastanowienia. A opakowane w świetną muzykę sprawiają, że z trudem walczy się z tym szaleństwem, a chwilami może i warto mu się poddać? Tę kwestię pozostawiam do oceny Wam.

„Baba zakonna” to znów potężne uderzenie wprost między oczy. A tym, którzy zatęsknili za dawnym Romanem Kostrzewskim, mam do przekazania Dobrą Nowinę. Wrócił, odżył, nabrał sił, ochoty i znów gotów jest do zmierzenia się z instytucją KK. Zastanawiałem się jaki będzie ten nowy KAT. Czy będzie odcinał kupony od swojej legendy czy też raczej – jako zespół – zastanowi się jak powinien grać i brzmieć, no i czego przede wszystkim oczekują fani. Uspokoję Was. KAT wrócił i znów sprawnie ucina łby. Cholera, ten tekst…

Tytułowy „Popiór” to powrót do akustycznych klimatów. Jakże mi brakowało takiego KATA… Zamyślonego, skupionego na tworzeniu atmosfery, może nieco nostalgicznego, a może i smutnego. Posłuchajcie jak brzmi w tym utworze Roman, jak opowiada historię. Zaprawdę powiadam Wam, nie zostanie wpuszczony do Piekieł ten, kto nie wypije za Romana. Niech śpiewa, niech czaruje, niech opowiada, niech prowadzi… wszystko jedno dokąd. Bardzo podoba mi się atmosfera tego utworu. Posłuchajcie sami. Miks Sceptic i starego KATA wypadł wyśmienicie.

Po prawie pięciu minutach wyciszenia dostajemy cios w postaci „Głowy w dół spuszczone”. Może nie jest on aż tak intersujący jak pozostałe ale kurna, broni się bardzo dobrze. Osobiście bardzo podoba mi się fajnie rozwiązany refren. No i te bardzo intersująco wplatane angielskojęzyczne wyrażenia. Wątpię czy ktokolwiek odważyłby się na podobne zabiegi. Gitary natrętnie znów kojarzą się ze Sceptic. Nie robię z tego zarzutu, bo jak wspomniałem, bardzo mi to odpowiada.

Nowy album zamyka „Dali na mszę”. Kolejny po „Babie Zakonnej” utwór, w którym Roman atakuje instytucję KK. Mocarna rzecz, posłuchajcie jak brzmią tu gary. Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, że Loth po prostu nie dałby rady tego nagrać? Solówki gitarowe namolnie kojarzą mi się co najmniej z kilkoma niezłymi kawałkami ale wybaczcie – nie będę podpowiadał, posłuchajcie sami. Bardzo dobra, potężna rzecz. No i ten ryczący Roman…

Koniec. To już naprawdę koniec płyty. Płyty, która ze wszech miar powoduje we mnie niedosyt. Liczyłem na więcej, dużo więcej. Na pocieszenie można włączyć sobie jeszcze raz. I jeszcze raz. I jeszcze raz. Ile razy dacie radę. Ja po poprzedniej płycie bałem się tej nowej. Jak cholera. Tymczasem zespołowi udało się mnie bardzo pozytywnie zaskoczyć. Chylę czoła, jako neofita posypuję głowę popiołem i – czekam na więcej.

10/10

Skład:

Jacek Nowak

Drums

Michał Laksa

Bass

Roman Kostrzewski

Vocals

Krzysztof „Pistolet” Pistelok

Guitars

Jacek Hiro

Guitars

  

 

Vincent

Najnowsze artykuły
Black Widow Radio Czat
EwaMartinez
Aphesis.jpg
EwaMartinez
Sinful.jpg
EwaMartinez
1. Introspection-Brasil 2. Aphesis-Hawaii 3. Dark Phantom -Iraq 4. Sinful-Russia 5. Ancient sphereS-Costa Rica 6. The Fallen Prophets - South Africa 7. Sodoma-Brasil 8. Old Throne-Mexico
Bizon
sorki ale dziś nie maa audycji z powodu choroby!
Anonim4003
czemu na John doe nieda się głosować?
Anonim4059
Dlaczego nie wyłączyliście już głosowania na siarczystą listę ?
Anonim4232
witamy wszystkich bardzo serdecznie !!
EwaMartinez
hello! smile
Kostek
Siemanko wink
Czarna Wdowa
jutro audcyja !!
Anonim5291
zaraz zaczynamy laugh
Anonim5301
SALIDOS DESDE MEXICO
Czarna Wdowa
Nowa wersja Siarczystej Listy Przebojów juz wjechala na salony laugh
Czarna Wdowa
hello !!
Anonim9431
Slayer może częściej?
Anonim9761
to autopilot
Anonim9826
Saludos desde chilee
Anonim9835
SuperMetalowa muza leci BWR pozdrawia Marcin i bardzo wam kibicuje smile
Anonim9835
Tylko dlaczego teraz się nie wyświetla co gra ?
Anonim9892
Witam i tak tutaj nikt nie odpiszę ale teraz muza leci zespół Warbell klasa.
Czarna Wdowa
dlaczego sadzisz ze nikt nie odpisze laugh
Anonim11439
To radio jest Martwe !!!
Anonim11509
wcale nie jest !!
Anonim11827
Można słuchać i nie pisać. smile
Anonim17246
Całkiem przyjemna muzyka leci. Muszę tu częściej zaglądać wink
Liczba użytkowników: 0

Dostosuj