Sinsid - mission from hell

Na SinSid trafiłem zupełnie przypadkiem (który to już raz?) podczas przeglądania nowości wydawniczych. Singlowy „Union Sign” wydał mi się na tyle interesujący, że bez wahania poprosiłem o możliwość przesłuchania całości. Gdy w końcu dostałem do rąk całość (Hello, Katia!) z niecierpliwością odpaliłem płytę, nie wiedząc do końca czego się spodziewać. No i mam za swoje. Zespół pochodzi z Norwegii i tworzy go pięciu w zasadzie nieznanych nikomu muzyków.

Album otwiera „The Sinsid Prelude” i już od początku robi się bardzo ciekawie. Szumiący deszcz, odgłosy burzy, a potem wchodzi gitara z ciekawym ale i niepokojącym motywem. Gdy dołącza reszta instrumentów, w tym włóczący po ziemi bas Grzegorza Urbańskiego (tak, tak, mamy w składzie Polaka) zrobiłem sobie głośniej… Urbański grał albo i gra dalej w szczecińskiej, death metalowej formacji Dished, mającej na koncie jeden album jak dotychczas.

Steel Riders” już samym tytułem sugeruje swoją muzyczną zawartość. Tak więc dostajemy tu radosną, motorheadową jazdę wymieszaną z wpływami kwadratowego, niemieckiego heavy metalu. No i ten nieco pretensjonalny tekst. Ja wiem, że czasem tak bywa no ale ile razy można…. Ale gdy przychodzi do solówki… po prostu MLASK. Bardzo rasowa i doskonale pasująca do całości.

Helhammer” nie przynosi niczego nowego ani odkrywczego. To wszystko już było setki jeśli nie więcej razy. Niemniej po raz pierwszy zwróciłem uwagę na wokalistę. Pan Terje Singh Sidhu swoimi popisami przypomina nieco dokonania pierwszego wokalisty Judas Priest Ala Atkinsa.

Sons of the North” przynosi zwolnienie i riff z „The Sinsid Prelude”. Bardzo w stylu Black Sabbath, szkoda tylko szpetnego refrenu w stylu Iron Maiden. No po co, ja się pytam? Cały nastrój w jednej chwili poszedł się… napić. Zwrotki bardzo pasują do tego co robił Black Sabbath ery Ronnie’go Jamesa Dio. Niemniej ten refren… Ech, szkoda. I nie ratuje całości nawet zawodowa solówka, chociaż tło już znacznie przyjemniejsze…

Zupełnie nie wiem co mam powiedzieć o „Infernal Pit”. Znów wszystko już było. Szkoda fajnie budowanego, doomowego nastroju, burzonego pretensjonalnym refrenem. Trochę w tym Candlemass ale to stanowczo za mało niestety by mogło ten kawałek ratować. Czymkolwiek.

Revenge by Death” znów miało szansę na to by być dobrym kawałkiem. Niestety nim nie jest. Znów sporo tu kwadratowego, niemieckiego heavy metalu. Niczego nie zmieniają fajne wokale w stylu Blind Guardian ani pompatyczny tekst. To wszystko już było.

Pora na tytułowy „Mission From Hell”. Przyznam, że przy tym utworze zatrzymałem się na dłużej. Spotkało się tu wszystko co jest najlepsze w tym zespole. Bardzo dobre gitary, dudniąca sekcja, bardzo dobre wokale i nareszcie mamy bardzo dobry refren! Pierwszy jasny punkt płyty.

Singlowy „Union Sign” podtrzymuje bardzo dobre wrażenie. No cóż, dzięki niemu sięgnąłem po całość. Mamy tu radosne pędzenie w stylu HammerFall chociażby, a i solówki bardzo przypominają popisy Stefana Elmgrena. Wszystko tu do siebie pasuje i przyjemnie się tego słucha.

Przy pierwszych dźwiękach „Lost & Lonely” pomyślałem, że znów otrzymamy coś w stylu Dio. Czy nie macie tu wrażenia, że jest tu coś z „Letters From Earth” chociażby? Drugie skojarzenie to wstęp do „Blible Black”… Całość to nieźle skonstruowana ballada, bardzo heavy metalowa. Po raz pierwszy mamy ponury tekst w tle. Myślę, że niejeden rasowy wokalista chciałby to zaśpiewać. Pasowałby tu chociażby Hansi z Blind Guardian. Bo Terje bardzo się stara śpiewać tu pod niego, aż za bardzo się stara… W połowie nastrój ulega zmianie. Posłuchajcie jak fajnie zespół buduje nastrój! Nieczęsto słyszy się tak grający bas, słychać, że Grzegorz nie jest jakimś tam słabiakiem z garażu i wie co robi. Na sam koniec utworu otrzymujemy solidne heavy metalowe łojenie, którego nie powstydziła by się żadna ze znanych ekip heavy metalowych. Bardzo dobra rzecz.

Na koniec płyty otrzymujemy złowieszczo zatytułowany „Land of Doom”. Cholera, świetne to jest. Mocarne, miażdżące niczym walec i ciężkie jak słonica doomowe granie w najlepszym stylu Mistrzów z Black Sabbath, czy Cathedral, by przypomnieć tylko tych. Do tego znów ponury, bardzo ponury tekst. Ciekawi mnie jak wypadłby tu nieodżałowany Dio. Albo jeszcze lepiej dać tu przedwcześnie zmarłego Petera Steela z Type O Negative… To byłaby miazga totalna. A gitarzysta bardzo wczuł się w swoją rolę i doskonale zagrał solówkę. Nieco orientalna ale diabelnie heavy metalowa i przypominająca swoimi nutami popisy Mistrza Iommiego. Doskonała rzecz, naprawdę.

Mam mieszane uczucia co do oceny tego albumu. Ja wiem, że pierwsze płyty bywają różne. Czasem są lepsze tylko po to by drugi krążek niczego dobrego nie pokazał. Czasem są gorsze z tzw. „momentami”. I „Mission From Hell” należy chyba zaliczyć do tej drugiej kategorii. Nie zrozumcie mnie źle. Ta płyta nie jest do końca zła. Po prostu jest zbiorem utworów, które zespół wspólnie wypracował. Część rzeczy wyszła okropnie, napisana i skomponowana chyba na kolanie, a część nie. Słychać, że do niektórych rzeczy zespół przyłożył się po prostu bardziej, a niektóre „po prostu” znalazły się na płycie, bo coś na niej znaleźć się musiało.

Na pewno jest to zespół, który na wiele stać. SinSid musi się jednak określić jasno co chce grać. Nie wychodzi im niemieckie heavy ale naśladowanie mistrzów doom metalu już brzmi bosko. Moja ocena być może będzie krzywdząca ale… niech mnie usprawiedliwi nauczycielski zwrot „na zachętę”. Fanom doom metalu w klasycznym wydaniu bardzo polecam.

6/10
Vincent

Najnowsze artykuły
Black Widow Radio Czat
EwaMartinez
Aphesis.jpg
EwaMartinez
Sinful.jpg
EwaMartinez
1. Introspection-Brasil 2. Aphesis-Hawaii 3. Dark Phantom -Iraq 4. Sinful-Russia 5. Ancient sphereS-Costa Rica 6. The Fallen Prophets - South Africa 7. Sodoma-Brasil 8. Old Throne-Mexico
Bizon
sorki ale dziś nie maa audycji z powodu choroby!
Anonim4003
czemu na John doe nieda się głosować?
Anonim4059
Dlaczego nie wyłączyliście już głosowania na siarczystą listę ?
Anonim4232
witamy wszystkich bardzo serdecznie !!
EwaMartinez
hello! smile
Kostek
Siemanko wink
Czarna Wdowa
jutro audcyja !!
Anonim5291
zaraz zaczynamy laugh
Anonim5301
SALIDOS DESDE MEXICO
Czarna Wdowa
Nowa wersja Siarczystej Listy Przebojów juz wjechala na salony laugh
Czarna Wdowa
hello !!
Anonim9431
Slayer może częściej?
Anonim9761
to autopilot
Anonim9826
Saludos desde chilee
Anonim9835
SuperMetalowa muza leci BWR pozdrawia Marcin i bardzo wam kibicuje smile
Anonim9835
Tylko dlaczego teraz się nie wyświetla co gra ?
Anonim9892
Witam i tak tutaj nikt nie odpiszę ale teraz muza leci zespół Warbell klasa.
Czarna Wdowa
dlaczego sadzisz ze nikt nie odpisze laugh
Anonim11439
To radio jest Martwe !!!
Anonim11509
wcale nie jest !!
Anonim11827
Można słuchać i nie pisać. smile
Anonim17246
Całkiem przyjemna muzyka leci. Muszę tu częściej zaglądać wink
Liczba użytkowników: 0

Dostosuj